Imieniny: Andrzeja, Mariusza, Weroniki
Data: 04-02-12
Godzina:
online program tv
  • 08.40 Okolice sportu
  • 09.00 WYDARZENIA - serwis informacyjny
  • 09.30 24 sekundy - magazyn koszykarski
  • 10.30 Zielono mi - magazyn ogrodniczy
  • 11.00 WYDARZENIA - serwis informacyjny

kreska
linia interwencyjna

661 997 997

aktualności
Nie tędy droga?  3 września 2010
Obwodnica Grabowa n. Prosną nawet jeszcze nie powstała, a mieszkańcy tego miasta już wieszają psy na jej wykonawcy i inwestorze. Według jednych powstała zbyt blisko centrum, inni zaś twierdzą, że niektóre rozwiązania zawarte w projekcie obwodnicy to po prostu budowniczy bubel. Komu i dlaczego obwodnica Grabowa jest nie po drodze – o tym T.W.

Grabów nad Prosną. To niespełna dwutysięczne miasto stanowi ważny węzeł drogowy, gdzie krzyżują się aż trzy drogi wojewódzkie: 447 z Antonina do Kraszewic, 449 z Sycowa do Błaszek oraz 450-tka z Kalisza do Wieruszowa. Patrząc na natężenie ruchu w Grabowie można śmiało stwierdzić, że jest to węzeł iście gordyjski.
 
Dwa lata temu pojawiło się światełko w tunelu. Szybko powstał projekt obwodnicy, znalazły się także pieniądze i budowa ruszyła. Już teraz wiadomo, że pochłonie około 21 milionów złotych. Ma być gotowa wraz z końcem października.
 
Wydawać by się mogło, że mieszkańcom Grabowa obwodnica jest po drodze. I tak i nie. Według nich podczas tworzenia projektu ktoś wyraźnie obrał złą drogę i poprowadził obwodnicę przez ...centrum miasta.
 
Mało tego: co niektórzy przedsiębiorcy, nomen omen, wyraźnie dbający o swoje interesy, stwierdzili, że rondo przy wyjeździe na drogę wojewódzką 450 w stronę Antonina, jest źle skonstruowane. Według nich jest na nim o jeden wyjazd za mało.
 
Jakby tego było mało wykonawca nie pomyślał jeszcze o jednej kwestii. Po zamieszaniu, jakie wywołały grabowskie szalety, inwestor czyli Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich zdeklarował się, że pozostawi nitkę nieczynnej linii kolejowej Ostrzeszów – Namysłaki. Miała się idealnie wkomponować w wyjazd z ronda.  Nie tędy droga mówią mieszkańcy.
 
Faktycznie krawężniki są i to wysokie. Według mieszkańców droga kolejowa tamtędy nie pójdzie.
 
Skontaktowaliśmy się z generalnym wykonawcą obwodnicy Grabowa. Kierownik budowy w rozmowie telefonicznej z nami przyznał, że w projekcie żadnej żelaznej drogi nie uwzględniono. Co na to generalny inwestor? Roman Świergiel – Naczelnik Wydziału Nadzoru Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich uspokaja:
- To, że te tory są akurat zdemontowane, nie znaczy, że będą tak już zawsze - mówi.
 
I zapewnia, że tory powstaną tam na pewno, ale kiedy to nastąpi – tego niewiadomo.
- Najpierw ta linia musi być przejęta przez lokalny samorząd. Później ten samorząd musi znaleźć osoby, które tą linią będą zarządzać. W miejscu gdzie spotykają się drogi: żelazna i wyjazd z obwodnicy jest po prostu skrzyżowanie. Nie może tak być, żeby miłośnicy kolei sobie po prostu jeździli drezynkami. Tutaj chodzi o bezpieczeństwo - wyjaśnia Świergiel.
Wszystko zatem w rękach Miłośników Kolei a raczej samorządowców. Starosta ostrzeszowski Lech Janicki podczas III Pikniku Kolejowego zapewniał, że powiat jeszcze w tym roku może przejąć nieczynną linię „Grabowskiej toczki”. Jeśli szybko uda się znaleźć jej zarządcę, już wkrótce nowo wybudowana obwodnica, może wyglądać znowu tak….
więcej informacji w "Wydarzeniach"

Tomasz Wojciechowski


Zobacz to:

Tv Wydarzenia - 2010-09-03

<<<powrót

 
© Copyright PROART